Parsęta: królowa rzek łososiowych
Parsęta, nazywana królową polskich rzek łososiowych, płynie z Pojezierza Drawskiego do Bałtyku w Kołobrzegu. Łatwy dolny odcinek kończy się w porcie, przy Wyspie Solnej, gdzie we wczesnym średniowieczu warzono sól.
Parsęta – królowa polskich rzek łososiowych
Parsętę nazywa się „królową polskich rzek łososiowych”. Liczy około 140 km i płynie w całości przez województwo zachodniopomorskie. Początek bierze na łąkach koło wsi Parsęcko, na Pojezierzu Drawskim, na wysokości około 137 m n.p.m. Dawniej nazywano ją Prośnicą. Do Bałtyku uchodzi w Kołobrzegu.
Karta rzeki
Parsęta
Osówko → Kołobrzeg · 3 odcinki
~88 km
szlak kajakowy
41 km
odcinek rodzinny
3
odcinki
2
przenoski
6
przystani i slipów
- 01Osówko-Białogard~27 km
- 02Białogard-Karlino~16 km
- 03Karlino-Kołobrzegrodzinny~45 km
- !przenoska
Biwaki, kempingi, przystanie i slipy:
punkty z mapy w pasie 250 m od szlaku.
W górnym biegu, w strefie moren czołowych, Parsęta jest wartka i chłodna. Płynie wśród lasów, wysokimi, miejscami stromymi brzegami, z szybkim nurtem. Na Równinie Białogardzkiej zwalnia, rozszerza się i meandruje wśród łąk. Górny bieg jest dla doświadczonych kajakarzy. Dolnym mogą spłynąć także dzieci. Przed spływem sprawdź aktualny stan wody.
Trasa i przeszkody – jak ułożyć spływ
Najpopularniejszy szlak kajakowy Parsęty prowadzi z Osówka do Kołobrzegu i liczy około 84 km. Nie trzeba pokonywać go w całości. Najlepiej podzielić trasę na etapy i wybrać odcinek odpowiedni do swoich umiejętności. Dla doświadczonych najciekawszy jest bystry górny i środkowy bieg. Początkujący oraz rodziny mogą wybrać spokojny dolny odcinek. Od 2024 roku dolną Parsętą płynie maraton Parsęta River Trophy, z Karlina albo z Bard do Kołobrzegu, z metą pod mostem portowym.
Szlaku od Osówka nie da się przepłynąć bez przenosek. Na trasie znajduje się zapora elektrowni w Rościnie – zabytkowa betonowa konstrukcja szeroka na 22 m, z czynną elektrownią z 1936 roku. Kajak przenosi się lewym brzegiem na odcinku około 50 m. Wyżej, poza szlakiem, w Pustkowie i Storkowie działają jeszcze dwie małe elektrownie wodne. Na rzece są także progi i jazy: zniszczony jaz dawnego młyna w Osówku, próg w Białogardzie z przenoską lewym brzegiem na około 50 m i betonowy próg za Karlinem, który zwykle się przepływa. Żadna z tych przeszkód nie zamyka trasy, ale górny odcinek wymaga doświadczenia.
Dolny odcinek, od Karlina do Kołobrzegu, ma inny charakter. To około 45 km szerokiej i spokojnej rzeki, dobrej na dwudniowy rodzinny spływ zakończony w porcie jachtowym w Kołobrzegu, przy ujściu do Bałtyku. Przeszkód jest niewiele, ale trzeba pamiętać o betonowym progu przy cmentarzu w Karlinie, podwodnych progach przed Miechęcinem i przed mostem do Bard. Mniej doświadczeni przenoszą tam kajak prawym brzegiem na odcinku około 30 m. Dalej znajdują się półtorametrowy spad przy Pyszce oraz bystrze i wystające głazy przy Rościęcinie. Na 62 kilometrze rzeki, poniżej Białogardu, jest kamienny przewał wysoki na około 1,5 m. Całkowicie przykrywa go woda, więc z kajaka go nie widać. Pływać można od wiosny do jesieni, mniej więcej od kwietnia do października. Górny bieg bywa bystry i chłodny, dlatego przed wyprawą trzeba sprawdzić stan wody.
Bezpieczeństwo na Parsęcie
Kamizelkę załóż i dopasuj jeszcze na brzegu. Zapory w Rościnie i progu w Białogardzie nie próbuj przepływać. Przenieś kajak lewym brzegiem. Przy niskiej wodzie omijaj próg w Pyszce. Gdy wodowskaz w Bardach pokazuje mniej niż 200 cm, pod progiem tworzy się niebezpieczny odwój, czyli wir wody zawracającej pod próg, który przytrzymuje kajak i człowieka. Między Pyszką a Miechęcinem na zakrętach są drewniane pale starych ostróg, nabite około 100 lat temu wzdłuż dawnych brzegów. Przy niskiej wodzie wystają z rzeki albo kryją się tuż pod powierzchnią.
W Kołobrzegu, pod pierwszym mostem przy ulicy Młyńskiej, rzeka przez około 50 metrów płynie ze spadkiem, między kamieniami i wirami. Organizatorzy maratonu podają, że prąd osiąga tam 5–7 km/h. Według miasta łatwiej przepłynąć ten odcinek lewą stroną rzeki.
Ostatni odcinek, od mostu kolejowego do portu jachtowego, obejmują przepisy portowe Urzędu Morskiego w Szczecinie. Łodzie wiosłowe mogą tam pływać tylko w dzień, z zachowaniem szczególnej ostrożności i tak, żeby nie utrudniać żeglugi innym jednostkom. Na uprawianie kajakarstwa i wioślarstwa w porcie potrzebna jest zgoda kapitana portu, więc przed spływem do Kołobrzegu zapytaj o zasady w kapitanacie. Na otwarte morze kajakiem turystycznym nie wypływaj.
Przyroda – troć, łosoś i dolina Parsęty
Parsęta jest jedną z najważniejszych rzek łososiowych w Polsce. Chłodna i dobrze natleniona woda górnego biegu sprzyja rybom wędrownym. Co roku na tarło płynie tu troć wędrowna, dla której Parsętę nazywa się „królową”, a także łosoś. W nurcie żyją pstrągi potokowe. Nad wodą poluje zimorodek.
Krajobraz zmienia się wraz z biegiem rzeki. W górze Parsęta wije się przez lasy, między wysokimi, miejscami stromymi brzegami. Niżej, na Równinie Białogardzkiej, wchodzi w strefę intensywnych meandrów. Koryto zwęża się miejscami do kilkunastu metrów, a piaszczyste podcinane brzegi tworzą urwiste skarpy. Cała dolina Parsęty jest ważną ostoją przyrody i korytarzem ekologicznym Pomorza. Jej ujście w Kołobrzegu sąsiaduje z nadmorskimi terenami cennymi dla ptaków.
Białogard – prastary gród nad Parsętą
Największym miastem górnej Parsęty jest Białogard, jeden z najstarszych grodów Pomorza. Ślady najstarszego grodziska sięgają VII wieku. Miasto leży między Parsętą a jej dopływem Liśnicą, na dawnym szlaku solnym, który przez wieki napędzał handel. Gall Anonim opisał je jako „miasto królewskie i znakomite” oraz „gród bogaty i ludny”. Największy rozkwit przyszedł w XV i XVI wieku, gdy Białogard słynął z rzemiosła i wielkich jarmarków końskich. Już w 1386 roku wstąpił do Hanzy.
Karlino – zamek biskupów i naftowy „drugi Kuwejt”
Niżej rzeka dociera do Karlina, położonego u zbiegu Parsęty i Radwi. Nad miastem góruje zamek biskupów kamieńskich, wzniesiony w XIV wieku na wyspie utworzonej przez Parsętę, Radew i Kanał Młyński. W ruinach gotyckiej budowli odkryto kominek uznawany za najstarszy zachowany tego typu zabytek na Pomorzu.
Karlino zyskało światowy rozgłos w grudniu 1980 roku, gdy w pobliskich Krzywopłotach z szybu Daszewo I trysnęła ropa naftowa. Wkrótce wybuchł potężny pożar. Ropa tryskała na wysokość 40 metrów, a łunę było widać z daleka. Ogień gaszono ponad miesiąc, do 10 stycznia 1981 roku, siłami około tysiąca ludzi. Była to największa erupcja ropy w Europie. W Polsce na moment pojawiło się marzenie o statusie „drugiego Kuwejtu”.
Odcinki spływu Parsętą: od górnej rzeki do Kołobrzegu
Parsętę dzieli się na dwie różne części. Górny odcinek, do Białogardu, jest dziki i techniczny – to wąska, kręta rzeka z licznymi zwałkami i powalonymi drzewami, przeznaczona dla doświadczonych kajakarzy. Od Białogardu przez Karlino Parsęta staje się szersza i spokojniejsza. Odcinek Karlino-Kołobrzeg jest łatwy i dostępny, a kończy się ujściem do Bałtyku. Wszystkie odcinki zobaczysz na mapie poniżej, w trybie „Blisko natury”, z udogodnieniami i stanem wody na trasie. Trasę możesz też wyznaczyć samodzielnie w trybie „Po swojemu”.
-
01
Osówko-Białogard~27 km
Dzika i kręta górna Parsęta z licznymi zwałkami i powalonymi drzewami – dla doświadczonych.
-
02
Białogard-Karlino~16 km
Rzeka szersza i spokojniejsza; po drodze zabytkowe Białogard i Karlino. Przenoski lewym brzegiem, każda około 50 m: przy progu w Białogardzie i przy zaporze w Rościnie. Na 62 km rzeki znajduje się kamienny przewał o wysokości około 1,5 m, ukryty pod wodą.
-
03
Karlino-KołobrzegOdcinek rodzinny~45 km
Łatwy i dostępny dolny odcinek do Kołobrzegu. Po drodze betonowy próg przy cmentarzu w Karlinie oraz podwodne progi przed Miechęcinem i mostem do Bard; przenoska przy nich prawym brzegiem ma około 30 m. Dalej spad około 1,5 m przy Pyszce. W Kołobrzegu znajduje się bystry odcinek pod mostem przy ulicy Młyńskiej. Meta jest w porcie jachtowym.
Meta w porcie jachtowym w Kołobrzegu
Za Rościęcinem dolina rozszerza się i przechodzi w dolinę nadmorską. Z daleka widać panoramę Kołobrzegu z wieżą bazyliki konkatedralnej. Ten ceglany halowy kościół o pięciu nawach budowano od przełomu XIII i XIV wieku. Jego blok wieżowy ma do szczytu hełmu 74 metry. Rzeka mija Budzistowo, a za nim płynie się prawą odnogą do pierwszego mostu przy ulicy Młyńskiej. W nurcie wystają tam resztki batardeau, budowli dawnej twierdzy, z której strzelano wzdłuż rzeki i którą regulowano poziom wody w fosach.
Od mostu ciągnie się Wyspa Solna. Z jednej strony oddziela ją Parsęta, z drugiej Kanał Drzewny. Kajak mija drewnianą kładkę przed przystanią promów pasażerskich, opływa wyspę i wpływa do portu jachtowego. Na wyspie mieści się tawerna w dawnej Reducie Solnej, jednym z zabytków kołobrzeskiej twierdzy. Z wody najlepiej wyjść po zachodniej stronie portu jachtowego, przy nabrzeżu Technikum Rybołówstwa Morskiego, gdzie znajduje się slip do wyciągania sprzętu na ląd. Tu kończy się szlak.
Sól z Wyspy Solnej
Na północnej części Wyspy Solnej, między Parsętą a Kanałem Drzewnym, leżały wczesnośredniowieczne warzelnie soli. Sól odparowywano z solanki, czyli słonej wody ze źródeł bijących w Kołobrzegu. Archeolodzy nie wiedzą dokładnie, kiedy rozpoczęto warzenie. Archeolog Marian Rębkowski mówi, że eksploatacja kołobrzeskich solanek sięga „może nawet” VIII wieku. W wykopie na Wyspie Solnej z 2014 roku najstarsza warstwa osadnicza pochodzi z drugiej połowy VIII i początku IX wieku, ale nie znaleziono w niej drewnianych konstrukcji warzelni.
Gród w pobliskim Budzistowie powstał około 880 roku. W ostatniej dekadzie X wieku Piastowie przebudowali jego wał. Podczas zjazdu gnieźnieńskiego w 1000 roku utworzono w Kołobrzegu biskupstwo dla Pomorza. Kronikarz Thietmar nazwał jego pierwszego biskupa, Reinberna, biskupem „kościoła soli kołobrzeskiej”. Pisał też, że Reinbern oczyścił morze ze złych duchów: wrzucił w nie cztery kamienie namaszczone świętymi olejami i pokropił je wodą święconą.
Nowe miasto, bliżej wybrzeża, lokowali 23 maja 1255 roku książę Warcisław III i biskup kamieński Hermann von Gleichen, na prawie lubeckim. Miasto miało prawo połowu ryb w morzu między ujściami Regi i Parsęty. Pod koniec XIII wieku saliny przeszły w ręce mieszczan. Najbogatszymi mieszkańcami byli odtąd właściciele solanek, którzy mieli własną gildię panów solnych.
W 1473 roku udziały w kołobrzeskich salinach mieli mieszkańcy Darłowa, Szczecina, Stargardu, Świdwina i Białogardu, położonego w górze Parsęty. Warzenie soli zakończono w połowie XIX wieku, kiedy przestało się opłacać.
Port w ujściu Parsęty
Co najmniej od XIV wieku Kołobrzeg należał do Hanzy. Port w ujściu Parsęty zaczął działać na przełomie XIII i XIV wieku, ponieważ hanzeatyckie kogi miały zbyt duże zanurzenie, żeby swobodnie dopływać pod samo miasto. Prawdopodobnie w XIV wieku zbudowano go po wschodniej stronie rzeki wraz z krótkimi falochronami osłaniającymi ujście. W karczmie celnej urzędował wójt osady Ujście, zobowiązany do opieki nad portem.
Pierwsze światło nawigacyjne zapalono tu w 1666 roku. W latach 1770–1774 na prawym brzegu ujścia, w miejscu ziemnego szańca z 1627 roku, zbudowano Fort Ujście. Dziś na forcie znajduje się latarnia morska. Kanał Drzewny, który oddziela Wyspę Solną od miasta, w średniowieczu służył do spławiania drewna. Dziś odciąża Parsętę podczas wezbrań.
Oblężenie z 1807 roku
W 1807 roku Kołobrzeg był twierdzą otoczoną łąkami. System spiętrzeń i śluz pozwalał podczas oblężenia zalać łąki wodą aż po wał zewnętrzny. Na mokrym gruncie oblegający z trudem kopali okopy. Wiosną miasto otoczyły wojska Napoleona, wśród nich pułk polskich powstańców pułkownika Antoniego Pawła Sułkowskiego.
Joachim Nettelbeck, przedstawiciel mieszczan, nadzorował w twierdzy gaszenie pożarów, studnie, wodociąg i urządzenia wodne. Z powodu zalewów był to ważny urząd. Nettelbeck potajemnie zabiegał u króla o nowego komendanta. Major August Neidhardt von Gneisenau przybył do miasta 29 kwietnia. W kwaterze wicekomendanta przedstawiono go Nettelbeckowi, który padł przed nim na kolana i błagał, żeby nie zostawiał miasta. Gneisenau podniósł go i odpowiedział: „Nie, dzieci! Nie opuszczę was”.
Zalewy rosły. Gneisenau pytał Nettelbecka, czy da się spiętrzyć wodę jeszcze o pół stopy wyżej. Nettelbeck kombinował tak długo, aż podniósł ją o tyle. Najwięcej kłopotu miał z młynarzem Fischerem, który zużywał za dużo wody. W końcu wbił mu nad zastawkami cztery mocne żelazne bolce, na takiej wysokości, żeby młyn nie szkodził zalewom. Nowy zalew zawęził pas, z którego wróg mógł atakować, do 250 metrów od wału zewnętrznego. Francuzi próbowali przekopać Parsęcie nowe koryto i odprowadzić ją do jeziora, żeby osuszyć zalewy. Szybko porzucili te prace.
Walki ustały 2 lipca, kiedy pruski oficer Heinrich von Holleben przeszedł przez linie francuskie z wiadomością o rozejmie. Na resztkach gotyckiego ratusza zniszczonego podczas oblężenia w latach 1829–1832 zbudowano nowy ratusz według projektu Karla Friedricha Schinkla.
O oblężeniu z 1807 roku Veit Harlan nakręcił propagandowy film „Kolberg”. Do zimowych scen kręconych latem przywieziono na plan 100 wagonów soli. Premiera odbyła się 30 stycznia 1945 roku, kilka tygodni przed walkami o prawdziwy Kołobrzeg.
Uzdrowisko na solankach
Pierwszym znanym z nazwiska kuracjuszem był Hans Heinrich von Held, radca celny z Poznania, który w 1802 roku odsiadywał w kołobrzeskiej twierdzy karę aresztu. Później pisał, że kąpał się tu w morzu 300 razy. W 1830 roku mistrz murarski Gottlieb Keutel otworzył pierwszy zakład kąpieli solankowych.
Za ojca kołobrzeskiego lecznictwa uzdrowiskowego uchodzi lekarz Moses Behrend, który odkupił od Keutela wszystkie urządzenia. W 1882 roku balneolog Hermann Hirschfeld przebadał miejscową borowinę i wprowadził ją do leczenia. Uzdrowisko rozwinęło się dopiero po 1872 roku, kiedy Kołobrzeg przestał być twierdzą.
Marzec 1945
Bitwa o Kołobrzeg trwała od 4 do 18 marca 1945 roku. Była największą bitwą uliczną polskich oddziałów podczas II wojny światowej. Niemieccy saperzy wysadzili latarnię morską, ponieważ była dobrym punktem orientacyjnym dla polskich artylerzystów. Ostatnie walki toczyły się o Fort Ujście.
Po południu 18 marca kapral Franciszek Niewidziajło z 7 pułku piechoty dokonał nad brzegiem Bałtyku zaślubin Polski z morzem. Rzucił w fale pierścień i wypowiedział przysięgę: „Przysięgamy, że cię nigdy nie opuścimy”. Wschodni falochron kołobrzeskiego portu nosi dziś jego imię.
Tekst powstał we współpracy z Punktem Informacji Turystycznej Kołobrzeskiego Instytutu Kultury i Promocji.