Rzeki Dolnego Śląska dzielą się z grubsza na dwie grupy. Te spod Sudetów, Bóbr i Nysa Kłodzka, mają górski charakter: szybszy nurt, kamieniste dno i przełomowe odcinki, na których liczy się doświadczenie i stan wody. Te z niziny, jak Mała Panew, płyną spokojnie przez lasy, mają piaszczyste dno i nadają się na łagodny, rodzinny spływ. Dzięki temu spod Wrocławia można wybrać się i po mocne wrażenia, i po ciszę.
Region nie kojarzy się z kajakami tak jak Mazury czy Bory Tucholskie, a szkoda, bo trasy bywają tu wyjątkowo malownicze. Bóbr przeciska się Borowym Jarem pod Jelenią Górą, Nysa Kłodzka rozcina Przełom Bardzki między Kotliną Kłodzką a Przedgórzem Sudeckim, a na dalekiej nizinie Dolina Baryczy kryje największy w kraju kompleks stawów rybnych i ptasią ostoję.
Rzeki w zasięgu Wrocławia
Bóbr
Spod Karkonoszy przez malowniczy Borowy Jar pod Jelenią Górą. Górski charakter, kamieniste bystrza i zbiorniki zaporowe po drodze; nurt żywszy po deszczach.
Nysa Kłodzka
Rozcina Przełom Bardzki między Kotliną Kłodzką a niziną. Wymagająca, z bystrzami i przenoskami, jedna z ciekawszych górskich tras w tej części Polski.
Mała Panew
Piaszczysta, leśna i spokojna rzeka, jakiej nie spodziewasz się w uprzemysłowionym regionie. Dużo cienia i łagodny nurt aż do Odry pod Opolem.
Która rzeka jest najbliżej Wrocławia?
Najkrócej jedzie się nad Małą Panew w rejonie Ozimka i nad Barycz w okolice Milicza, oba kierunki w granicach mniej więcej godziny, najwyżej półtorej. Nysa Kłodzka i przełom w Bardzie leżą nieco dalej na południe, a Bóbr pod Jelenią Górą wymaga najdłuższego dojazdu w stronę Karkonoszy, za to nagradza górskim krajobrazem.
Którą rzekę wybrać na pierwszy spływ albo z dziećmi?
Na początek najlepsza jest Mała Panew: piaszczyste dno, spokojny nurt, dużo cienia i krótkie odcinki. Łagodna i bezpieczna jest też Barycz, płynąca leniwie przez dolinę stawów. Nysę Kłodzką i górny Bóbr, z bystrzami i przenoskami, lepiej zostawić osobom z doświadczeniem i sprawdzić przed wyjazdem stan wody, bo po deszczach potrafią mocno przybrać.
W góry po mocniejsze wrażenia
Po żywszą wodę jedzie się pod Sudety. Bóbr płynie Borowym Jarem, wąską doliną przełomową pod Jelenią Górą, a Nysa Kłodzka rozcina Góry Bardzkie w Przełomie Bardzkim. Oba odcinki mają bystrza i wymagają pewności w kajaku; przy wysokim stanie wody stają się trudne, dlatego zawsze warto go najpierw sprawdzić.
Na Bobrze poniżej Jeleniej Góry trzeba liczyć się z kaskadą zbiorników zaporowych. Rzeka przepływa przez Jezioro Wrzeszczyńskie i Jezioro Pilchowickie, a każda zapora oznacza przenoskę, miejscami nawet kilkusetmetrową. Do zapór nie wolno podpływać bliżej niż na 200 metrów, nie wolno też wpływać do kanałów prowadzących do elektrowni. Urząd Miasta Jeleniej Góry zaznacza, że samo miasto nie ma oferty sportów wodnych i odsyła nad Jezioro Wrzeszczyńskie w sąsiedniej gminie Jeżów Sudecki.
Gdzie wypożyczyć kajak i jak wrócić
Wypożyczalnie działają przy każdej z tych rzek, między innymi w rejonie Ozimka nad Małą Panwią, Milicza nad Baryczą, Barda i Kłodzka nad Nysą Kłodzką oraz Jeleniej Góry nad Bobrem. Zwykle organizują też powrót z mety. Szczegóły każdej trasy, z odcinkami i przeszkodami, znajdziesz w opisach w atlasie, a przebieg na Kajakowej Mapie Polski.