Chańcza: największy zalew świętokrzyskiego
Chańcza to największy zbiornik wodny w świętokrzyskim: 340 ha wody na Czarnej Staszowskiej, w lasach na skraju Cisowsko-Orłowińskiego Parku Krajobrazowego. Zbiornik zbudowano dla kopalni siarki, teraz to ciekawy region turystyczny.
Zalew Chańcza leży w południowo-wschodniej części świętokrzyskiego, 14 km od Staszowa i kilka kilometrów na południe od Rakowa. Powierzchnia lustra wody wynosi 340 ha, a maksymalna pojemność 40 milionów metrów sześciennych. Głębokość spada od 11 metrów przy tamie do niespełna trzech w północnych krańcach.
Karta jeziora
Zalew Chańcza
Pogórze Szydłowskie
340 ha
powierzchnia
11 m
największa głębokość
3
miejsca startu
4
punkty do odwiedzenia
- Miejsca startu
- APlaża w Życinach (zachodni brzeg)
- BPlaża Chańcza (południowo-wschodni brzeg)
- CPlaża na środkowym, zachodnim brzegu
- Punkty do odwiedzenia
- 1Północne rozlewiska pod Rakowem
- 2Zatoka pod Życinami
- 3Przewężenie w połowie zalewu
- 4Szerokie ploso południowe
Warunki na dziś
Sprawdź pogodę i wiatr, zanim wypłyniesz.
Zbiornik dla kopalni siarki
Decyzję o budowie podjęto w 1967 roku. Zbiornik miał rozwiązać problemy gospodarki wodno-ściekowej Kopalni Siarki „Siarkopol” w Grzybowie. Ostateczny projekt opracowano w 1972 roku, budowę rozpoczęto dwa lata później, a zbiornik oddano do użytku ostatniego dnia 1984 roku. Kiedy w 1993 roku kopalnia zaprzestała wydobycia siarki, jej zapotrzebowanie na wodę spadło, a zalew został tym, czym jest dziś: zapleczem wypoczynkowym dla całej okolicy. Dziś odpowiada też za przepływ biologiczny w Czarnej Staszowskiej, wodę dla stawów rybnych w Kurozwękach i Rytwianach, redukcję fal powodziowych i produkcję prądu w małej elektrowni uruchomionej w 2013 roku.
Powstał przez zalanie fragmentu doliny rzeki razem z łąkami, pastwiskami i kilkoma zabudowaniami. Krzewy i drzewa wycięto, ale pnie zostały pod wodą. Młyn, mostek i nasyp drogowy częściowo rozebrano, a ich pozostałości leżą na dnie, przykryte osadem. Stąd dno jest nierówne, pełne wypłyceń i głębi, w większości piaszczyste, poza rozlewiskami w okolicach Rakowa.
Jak się tu pływa
Zalew Chańcza jest udostępniony rekreacyjnie bez ograniczeń dla kajaka. Można się kąpać na dwóch strzeżonych kąpieliskach, pływać kajakiem, łódką i rowerem wodnym, uprawiać windsurfing i sporty motorowodne, a wędkarze przyjeżdżają tu przez cały rok. Akwen bywał zaliczany do najlepszych łowisk sandacza w kraju; poza tym łowi się okonie, szczupaki i bolenie.
Trasy wyznacza tu linia brzegowa. Płynie się wzdłuż niej, między plażami, cyplami i ujściami: od strony Rakowa rzeką wpływa Czarna Staszowska, z drugiej strony wpada Łagowica, a południowy kraniec zamyka zapora. Najsensowniejszy plan to trzymać się jednego brzegu i wrócić tą samą drogą albo obejść zatokę. Północne krańce, płytkie i zarośnięte trzciną oraz pałką wodną, są najspokojniejszą częścią zbiornika i najlepszym miejscem na obserwowanie ptaków.
Strefa bez motorówek
Na wyznaczonej części zbiornika obowiązuje ograniczenie w używaniu jednostek z napędem motorowym. Granicę wyznacza linia prosta biegnąca od brzegu wschodniego w miejscowości Chańcza do przeciwległego brzegu zachodniego przy ośrodku Cztery Wiatry. Zakaz obowiązuje od 10 czerwca do 10 września, między 19:00 a 9:00, i wprowadzono go na wniosek wójta gminy Raków, na terenie przeznaczonym do rekreacji, uchwałą Rady Powiatu w Kielcach. Dla kajakarza to dobra wiadomość.
Zanim wypłyniesz
Kamizelkę załóż i dopasuj jeszcze na brzegu. Sprawdź prognozę wiatru, zanim wypłyniesz: to duża, otwarta woda, na której fala rośnie szybko, a im dalej odbijesz od brzegu, tym trudniej wrócić pod wiatr. Płyń wzdłuż linii brzegowej, nie w poprzek zbiornika. W sezonie uważaj na motorówki i skutery poza godzinami ograniczenia i nie wchodź w tor ich przejazdu. Pamiętaj o tym, co zostało pod wodą: dno jest nierówne, z pniami i pozostałościami budowli, więc nie skacz do wody z kajaka w nieznanym miejscu i kąp się na strzeżonym kąpielisku. Trzymaj się z dala od zapory i budowli hydrotechnicznych przy południowym krańcu. Po ulewach woda w rozlewiskach koło Rakowa niesie osady i widoczność spada.
Raków: miasto braci polskich
Kilka kilometrów na północ od zalewu leży Raków, dziś wieś, dawniej miasto o europejskiej sławie. Założył je w 1569 roku kasztelan żarnowski Jan Sienieński, członek wspólnoty braci polskich, ogłaszając w nim tolerancję religijną i zwalniając osadników z podatków. Miasto szybko rosło: powstał przemysł tkacki, papierniczy, garncarski i browarniczy, drukarnia braci polskich, okazały ratusz i most na Czarnej.
W latach 1602-1638 działała tu Akademia Rakowska, szkoła o międzynarodowej renomie, ucząca z podręczników pisanych przez własnych profesorów. Koniec przyszedł 19 kwietnia 1638 roku: pod pretekstem zniszczenia przydrożnego krzyża przez młodzież sąd królewski zakazał działalności zboru, drukarni i szkoły, a nauczycieli skazał na banicję. Po wygnaniu braci polskich miasto podupadło, a w 1869 roku, w ramach carskiej reformy, straciło prawa miejskie. Woda w zalewie stoi dziś w dolinie tej samej rzeki, nad którą stał rakowski most.
Lasy, park i okolica
Zalew leży w otulinie Cisowsko-Orłowińskiego Parku Krajobrazowego i w Chmielnicko-Szydłowskim Obszarze Chronionego Krajobrazu, na wysokości niespełna 217 metrów nad poziomem morza. Park utworzono w 1988 roku, obejmuje niecałe 207 km² i trzy rezerwaty przyrody. Brzegi zbiornika są przeważnie łagodne i suche, porośnięte lasem sosnowym, co daje dobre warunki do biwakowania; wokół działa szereg płatnych pól namiotowych z wodą pitną i wywozem śmieci.
W promieniu kilkunastu kilometrów jest co oglądać. W Szydłowie zachowało się 700 metrów średniowiecznych murów obronnych z blankami i strzelnicami z XIV wieku, Brama Krakowska z tego samego stulecia i ruiny zamku królewskiego, a obok gotycki kościół Wszystkich Świętych. W Kurozwękach stoi pałac, a przy nim stadnina koni arabskich i hodowla bizonów amerykańskich. Wędkarze przyjeżdżają nad Chańczę o każdej porze roku, także zimą.
Kiedy przyjechać
Sezon zaczyna się z ciepłą wodą w czerwcu i trwa do początku września, kiedy działają strzeżone kąpieliska i wypożyczalnie sprzętu. Dla kajaka najlepsze są poranki i wieczory, gdy wiatr siada, a w wyznaczonej strefie nie ma jednostek motorowych. Poza sezonem zostaje spokój, ptaki na płyciznach i pusta linia brzegowa. Ocena stanu wód z 2021 roku wypadła słabo, więc do kąpieli lepiej trzymać się miejsc kontrolowanych w sezonie. Pogodę i wiatr sprawdzisz przed wyjazdem, a inne akweny znajdziesz w atlasie i na Kajakowej Mapie Polski.
- Plaża w Życinach (zachodni brzeg) – Zachodni brzeg zbiornika, przy polach namiotowych. Najwygodniejsze wodowanie od strony Rakowa i drogi 756; stąd blisko w spokojną, północną część zalewu.
- Plaża Chańcza (południowo-wschodni brzeg) – Plaża po wschodniej stronie, przy miejscowości Chańcza. Wypływa się stąd na najszersze i najgłębsze ploso. Zapora leży kilkaset metrów na zachód i nie podpływa się do niej.
- Plaża na środkowym, zachodnim brzegu – Zejście do wody w środkowej części zalewu, w miejscu, gdzie zbiornik się zwęża. Dobry punkt startowy na krótką pętlę po zatokach zachodniego brzegu.
-
01
Północne rozlewiska pod Rakowem
Najpłytsza i najspokojniejsza część zbiornika, gdzie wpada Czarna Staszowska. Trzciny i pałka wodna, dobre miejsce na obserwowanie ptaków. Płynąć wolno, dno bywa tu muliste i pełne wypłyceń.
-
02
Zatoka pod Życinami
Osłonięta zatoka przy zachodnim brzegu, z lasem sosnowym schodzącym do wody. Dobre miejsce na postój, kiedy na środku zbiornika wieje.
-
03
Przewężenie w połowie zalewu
Zbiornik zwęża się tu do kilkuset metrów i dzieli na dwie części: płytką północną i szeroką południową. Naturalny punkt orientacyjny i dogodne miejsce na przepłynięcie na drugi brzeg.
-
04
Szerokie ploso południowe
Najszersza i najgłębsza część zbiornika, przy tamie sięgająca jedenastu metrów. Tu najmocniej czuć wiatr, a pod wodą leżą pozostałości zatopionej doliny. Do samej zapory się nie podpływa.
Jak pływać po Zalewie Chańcza? To zbiornik zaporowy na Czarnej Staszowskiej o powierzchni około 340 ha, największy w świętokrzyskim, w pełni udostępniony rekreacyjnie: kąpiel, kajaki, rowery wodne, windsurfing i sporty motorowodne są dozwolone. Wodować najłatwiej przy plażach w Życinach i w Chańczy. Pływa się wzdłuż brzegu i po zatokach, bo to otwarta woda, na której przy wietrze szybko rośnie fala. Na wyznaczonej części zbiornika, między brzegiem w Chańczy a ośrodkiem Cztery Wiatry, od 10 czerwca do 10 września w godzinach 19:00-9:00 nie wolno używać jednostek motorowych. Do zapory w południowej części się nie podpływa.