fot. Hiuppo (CC BY 2.5)
← Wszystkie artykuły Mazowsze

Radomka: Przytyk – Wisła

Rzeka Puszczy Kozienickiej: Radomka wije się piaskowymi skarpami i łąkami do Wisły, około 100 km. Łatwa, spokojna trasa przez królewski las i cichą, otwartą dolinę.

Mazowsze· 3 min czytania· 29 kwietnia 2026

Radomka – rzeka Puszczy Kozienickiej

Radomka należy do tych mazowieckich rzek, które rzadko trafiają na okładki przewodników, a potrafią pozytywnie zaskoczyć. Cała liczy około 100 km; popularny odcinek od Przytyka do ujścia do Wisły to jakieś 60 km i dobry pomysł na dwu- lub trzydniowy spływ. To szlak dla osób, które lubią spokojne tempo, niewielki ruch na wodzie i krajobrazy zmieniające się z każdym zakolem.

Pod względem trudności Radomka jest rzeką łatwą do umiarkowanie trudnej. Koryto jest węższe niż na Narwi czy Bzurze, a nurt miejscami wyraźniejszy. Na trasie można natrafić na powalone drzewa, pozostałości dawnych urządzeń hydrotechnicznych i odcinki wymagające sprawnego manewrowania – to jednak nic, co powinno zniechęcić osoby po pierwszym czy drugim spływie. Przed spływem warto sprawdzić aktualny stan wody.

Pod względem noclegów najlepiej korzystać z pól namiotowych, gospodarstw agroturystycznych lub wyznaczonych miejsc biwakowych. Infrastruktura jest skromniejsza niż na Wkrze czy Krutyni, ale właśnie dzięki temu Radomka zachowała kameralny charakter.

Przyroda – łąki, skarpy i las

Przyrodniczo to jedna z ciekawszych rzek południowego Mazowsza. W górnym i środkowym biegu płynie przez mozaikę łąk, pól i niewielkich lasów, by w dolnym zbliżyć się do Puszczy Kozienickiej – Radomka rozdziela zresztą dwa wielkie kompleksy leśne: Puszczę Kozienicką i Stromecką. Brzegi porastają olchy, wierzby i topole, a wysokie, piaszczyste skarpy przypominają, że krajobraz ukształtowały dawne procesy rzeczne i lodowcowe.

W dolinie można obserwować zimorodki, czaple siwe, błotniaki stawowe, bociany czarne i liczne dzięcioły. W spokojniejszych fragmentach żyją bobry i wydry, a w wodzie szczupaki, okonie, jazie, klenie, płocie i leszcze. Dzięki niewielkiej presji turystycznej wiele zwierząt zachowuje tu naturalną ostrożność i spokój.

Przytyk – papryka i dawne jarmarki

Jednym z popularnych miejsc startu jest Przytyk. Dziś słynie przede wszystkim z uprawy papryki – w okolicznych gospodarstwach powstaje znaczna część polskiej papryki gruntowej, a miejscowość ma nawet jej własne święto. Historia jest jednak starsza: już w średniowieczu odbywały się tu jarmarki ściągające kupców z całego Mazowsza, a położenie nad Radomką sprzyjało osadnictwu i handlowi.

Dolina Radomki – otwarta przestrzeń

Największym atutem tej rzeki jest różnorodność krajobrazu. Jednego dnia płynie się przez otwarte łąki pełne śpiewających skowronków, a kilka kilometrów dalej kajak wpływa między wysokie, porośnięte lasem brzegi. Wiosną dolina staje się jednym z ciekawszych miejsc obserwacji ptaków na południowym Mazowszu – rozlewiska przyciągają setki kaczek, gęsi i brodźców. Latem uwagę zwracają kwitnące łąki i bogactwo owadów, od których zależy cały nadrzeczny ekosystem.

Puszcza Kozienicka – królewski las

Im bliżej Wisły, tym mocniej czuć Puszczę Kozienicką – jeden z większych kompleksów leśnych Mazowsza i dawny teren łowiecki polskich królów. Polował tu między innymi Władysław Jagiełło, a w pobliskich Kozienicach urodził się król Zygmunt Stary. Dziś chroni ją Kozienicki Park Krajobrazowy z licznymi rezerwatami i fragmentami starodrzewu. Dla kajakarza oznacza to większą szansę na spotkanie dzikiej przyrody – od jeleni po bieliki krążące nad doliną.

Ujście do Wisły – spotkanie dwóch rzek

Ostatnie kilometry prowadzą przez coraz szerszą dolinę, aż niewielka mazowiecka rzeka wpada do Wisły. To moment, w którym łatwo zauważyć różnicę skali: spokojna, kameralna Radomka spotyka się z szeroką, potężną Wisłą, od wieków główną osią przyrodniczą i historyczną kraju.

Radomka pozwala zobaczyć mniej znane oblicze Mazowsza – pełne łąk, piaszczystych skarp, niewielkich miejscowości i cennych przyrodniczo dolin. To dobry wybór dla tych, którzy szukają spokojnego szlaku, chcą obserwować przyrodę i przez kilka dni płynąć z dala od najbardziej uczęszczanych tras.